Książka składa się z 31 listów pisanych przez „Ciocię Małgosię” – literacką narratorkę, która zaprasza dzieci na wędrówkę po duchowym strychu ich wyobraźni. Każdy list to osobna, angażująca opowieść, która dotyka konkretnego tematu związanego z zagrożeniami duchowymi lub dylematami współczesnej młodzieży.
Na początku poznajemy „książki, które nie gryzą” i te, które „gryzą duszę”, ucząc dzieci rozróżniania dobra i zła w literaturze. Kolejne listy opowiadają o magii w książkach (m.in. saga o Harrym Potterze), o idolach, voodoo, horoskopach, Halloween czy talizmanach – wszystko w duchu chrześcijańskim, przystępnie, ale stanowczo. Autorka nie unika trudnych tematów, ale mówi o nich w sposób lekki, z humorem i ogromnym wyczuciem psychiki dziecka.
Narracja pełna jest dialogów, anegdot, a nawet fikcyjnych spotkań z postaciami z książek (jak Harry Potter!), co dodaje całości barwności i atrakcyjności. Nie brakuje odniesień do Pisma Świętego, nauki Kościoła i życia sakramentalnego, ale są one naturalnie wplecione w tok opowieści, bez nachalnego moralizowania.
To nie tylko mądra książka – to bezcenny przewodnik po duchowym bezpieczeństwie dzieci. Idealna dla rodziców, nauczycieli i katechetów. Czyta się jak dobry list od bliskiej osoby. A dzieci – naprawdę słuchają!
Książka jest zbiorem artykułów, które ukazywały się przez trzy lata w miesięczniku dla dzieci „Mały Rycerzyk Niepokalanej”. Okazało się, że trafiliśmy w sedno – zarówno jeśli chodzi o poruszane tematy, jak i o wybór autorki tekstów, o czym zapewniają nas Czytelnicy „Rycerzyka”, a jeszcze bardziej ich Rodzice i Wychowawcy.
„Ciocia Małgosia” prowadzi dzieci przez gąszcz współczesnych zagrożeń duchowych, których są one (a często także ich opiekunowie) zupełnie nieświadome, pokazując bardzo jasno, czego i dlaczego należy unikać. Lekkim i radosnym językiem natychmiast nawiązuje kontakt z czytelnikiem. Zachęca i uczy bezkompromisowych wyborów, co sprawia, że czujemy się dumni ze swego chrześcijaństwa.
Książka nie wyczerpuje całego tematu zagrożeń duchowych, nie jest też typowym leksykonem (daj Boże, żeby taki ukazał się też w formie przeznaczonej dla dzieci), ale uczy myślenia i rozpoznawania typowych metod działania złego ducha. Jeżeli do tej wiedzy dojdzie osobista modlitwa, to możemy być spokojni, że dziecko nie da się wciągnąć w duchowe pułapki i nie będzie bezrefleksyjnie przyjmować wszystkiego, z czym spotka się w swoim życiu.
Tego właśnie z całego serca życzę i powierzam wszystkich Czytelników oraz ich Rodziny opiece Niepokalanej, naszej najlepszej Matki i Pogromczyni węża!
Paulina Maria Januchta,
była redaktor naczelna „Małego Rycerzyka Niepokalanej”










Bewertungen
Es gibt noch keine Bewertungen.